fbpx

Imitacja Jest Samobójstwem

Imitacja Jest Samobójstwem

5
(2)

„Imitacja jest samobójstwem” to jedna z myśli przewodnich tekstu Self-Reliance Ralpha Walda Emersona, przedstawiciela transcendentalizmu. I choć esej ten zawiera wiele dość kontrowersyjnych stwierdzeń, to właśnie ta idea najbardziej przykuła moją uwagę. Po lekturze tego tekstu od razu wiedziałem, że większość iluzjonistów raczej nigdy na niego nie natrafiła.

Skąd ten wniosek?

Bo są jedynie imitatorami.

A Ty – kim jesteś?

Nagraj swój występ, a jeśli masz już takie nagranie – odtwórz je, wyłącz dźwięk i obejrzyj, zwracając uwagę na swoje ruchy. Na potrzeby tego artykułu możesz to zrobić na razie tylko na pojedynczym efekcie. Najlepiej zrób to w tej chwili.

Kogo tam zobaczyłeś? Siebie, czy może jedynie naśladowcę ruchów tego Pana z DVD?

Obejrzyj to nagranie drugi raz – tym razem włącz jednak dźwięk i skup się na tym co mówisz podczas występu. Możesz zamknąć oczy w trakcie trwania nagrania.

Kogo tam usłyszałeś? Siebie, czy może tylko kopię tego, co mówią inni iluzjoniści?

Radzę Ci szczerze przemyśleć odpowiedzi na powyższe pytania, bo naprawdę nie warto się oszukiwać.

Chcę widzieć i słyszeć CIEBIE

Jeśli chcesz być kimś więcej niż imitatorem, musisz z miejsca wyrzucić z głowy myśl „przecież każdy robi to tak samo i jakoś to działa” – ta idea jest właśnie kwintesencją artystycznego samobójstwa ogromnej grupy iluzjonistów. Nie wystarczy nam to, że wykonujemy te same efekty – używamy też tych samych prezentacji, tych samych żartów, nawet ruchy i mimika nie są nasze, tylko podpatrzone z szablonu.

Wszystko zależy od Twoich celów i ambicji, ale mam nadzieję, że każdemu z nas przyświeca myśl o tym, żeby oprócz zgarnięcia pieniędzy za pokaz zrobić też coś wartościowego dla publiczności. Widzowie nie chcą oglądać dokładnie tych samych występów w wykonaniu różnych osób. Spójrz na branżę muzyczną – na listach przebojów nie królują przecież covery, tylko autorskie utwory.

W iluzji jest tak samo – tam, gdzie są tłumy w pełni zadowolonej publiczności, nie znajdziesz na scenie imitatora. Osoby odnoszące sukces w występach na żywo starają się zaimplementować jak najwięcej własnych pomysłów. Czy to znaczy, że jeśli chcesz coś osiągnąć i być szczęśliwym ze swojej pracy musisz z miejsca przestać robić ambitną, a gąbczaki wyrzucić do kosza? NIE, nie o to chodzi.

Recepta

Nie chodzi mi o to, żebyś w tej chwili zapomniał o swoim dotychczasowym pokazie i wymyślił od zera kolejny, gdzie każdy efekt byłby wymyślony przez Ciebie, a prezentacja też byłaby czymś bezprecedensowym. Jest to prawie niemożliwe. Możesz jednak stopniowo dokonywać zmian w efektach, które już prezentujesz.

Postaraj się odejść od tekstów, które mówi każdy — możliwości na to jest przecież tak wiele — codziennie przechodzisz przez ogrom sytuacji, możesz opowiedzieć na ich bazie swoją historię. Możesz czerpać inspirację z literatury, filmów, piosenek, wystaw, występów (zwróć jednak uwagę na to, że napisałem „czerpać inspirację”, nie „kopiować”), a w końcu, z których ludzi poznajesz, z ich historii. Iluzjoniści mają szansę nawiązać znajomość z masą ludzi, a z każdej jednostki składającej się na tę masę można coś wyciągnąć. Trzeba jednak być w pełni obecnym i nie tylko słyszeć, ale też słuchać.

Zawsze da się zastąpić te oklepane żarty. A może żarty w ogóle nie pasują do Twojej osoby? Nie każdy jest przecież urodzonym komikiem. Chodzi o to, żebyś był sobą, nie odgrywaj żadnej sztucznie wykreowanej roli, która kompletnie nie pasuje do Twojej osobowości, taka nienaturalność jest dla publiczności bardziej dostrzegalna niż niedopasowany kolor sztucznego kciuka, o którego tak się boisz.

Tak samo jest z rutynami (swoją drogą słowo „rutyna” już wskazuje na szablonowość wśród iluzjonistów). Nie musisz ich wykonywać dokładnie tak, jak się ich nauczyłeś od swoich wszechwiedzących mistrzów. Warto zauważyć tu pewną zależność – jeśli chcesz wykonywać efekt tak samo jak ktoś inny, jesteś zmuszony albo do skopiowania skryptu tej osoby (co niestety najczęściej się dzieje), albo do bycia ograniczonym przy wymyślaniu własnego skryptu. Przy uwolnieniu formy od innych wychodzisz z pułapki konieczności dopasowania skryptu do efektu. To Ty podejmujesz wszystkie decyzje – możesz ułożyć całą rutynę po swojemu i stworzyć do niej historię, ale możesz też przecież najpierw ułożyć skrypt i dopiero do niego wykreować efekt. Możesz też w ogóle nic nie mówić, czyż nie?

Nie bój się zmian. Tyczy się też to nauki samych technik – to, że Twój mentor pokazuje takie, a nie inne ułożenie palców trzymając talię, wcale nie znaczy, że jest to jedyny poprawny sposób. Dostosuj tę technikę do swojego ciała. To Ty i Twoja publika macie czuć się dobrze z tym co robisz, nie oczy internetowych tetryków.

Przy regularnej analizie każdego efektu z osobna i dokonywaniu tych drobnych zmian, stopniowo wyzbywasz się imitatorstwa, a pokaz staje się coraz bardziej „Twój”.

Porady

Miej duży dystans do tego co mówią inni. Nie chodzi mi o to, żebyś ich lekceważył, wysłuchaj tego, co mają do powiedzenia i samodzielnie wyciągnij wnioski. Wielu iluzjonistów ogranicza się opiniami (często przedstawianymi jako nienaruszalne zasady) innych magików – „Nie rób tego”, „To rób”, „Nigdy nie wsadzaj karty do ust”, „Jak można robić gąbczaki?” – nie przejmuj się tym, uwolnij swoją formę od pozostałych, to ma być Twój pokaz, a nie pokaz innych iluzjonistów wykonywany przez Ciebie. Nie chodzi mi tu o całkowitą anarchię — jeśli nieodmienną częścią Twojej osoby jest upijanie się alkoholem po występach, to nie znaczy, że powinieneś teraz przychodzić na pokazy chwiejnym krokiem, kląć co drugie słowo, czy obrażać publiczność. Zawsze miej na uwadze drugiego człowieka.

Dużo zapisuj! Przy tylu zewnętrznych bodźcach ciężko jest skupić się na czymś przez dłuższy czas. Dlatego jeśli pojawił Ci się w głowie jakiś ciekawy pomysł, lepiej od razu gdzieś go zapisz – inaczej możesz bezpowrotnie o nim zapomnieć. Niezależnie, czy jest to idea na prezentację, nowa technika (zwłaszcza jeśli nie jest poznana ze źródła, do którego możesz tak po prostu wrócić), czy najzwyklejsza inspiracja, która pojawiła się w trakcie oglądania filmu – uważam, że powinno się te wszystkie rzeczy spisywać. Wtedy na pewno ominiesz te okrutne uczucie zapomnienia czegoś, co mogłoby Ci się przydać.

Pamiętaj – nie ma jednej dobrej drogi. Na swojej niekończącej się ścieżce do spełnienia popełnisz wiele błędów, jest to nieuniknione. Przy tworzeniu pokazu, który nie będzie jedynie występem człowieka z kierunku: iluzja, specjalizacja: imitatorstwo, też je popełnisz. Ważne jest jednak, byś się nie podłamywał i brnął dalej przez te meandry sztuki występowania. Nikt nie mówił, że będzie lekko, szybko i przyjemnie. Efekty nie przyjdą ot tak, pracuj z pokorą, a z czasem zobaczysz rezultaty.

Powodzenia w magicznej podróży, nie utrać w niej siebie.

Jakub Czyba

Zapisz się na listę mailową, dzięki której co niedzielę otrzymasz najciekawsze informacje dot. iluzji i występowania.

Możesz też się zapisać na darmowy kurs o tym jak zostać iluzjonistą, kliknij w baner poniżej.

Jeszcze chwilkę...

Dzięki za zaufanie!

Koniecznie potwierdź subskrypcję na swoim mailu i zostańmy w kontakcie!

Ponieważ działamy zgodnie z prawem, niżej przekazujemy Ci komplet informacji związanych z ochroną Twoich danych osobowych:

  • administrator danych osobowych: Iluzjonista Piotr Denisiuk, ul. Kolejowa 49, 05-220 Zielonka, NIP: 712-32-32-817,
  • cel przetwarzania danych: wysyłka newslettera,
  • odbiorca danych: dostawca systemu mailingowego MailerLite,
  • podstawa prawna przetwarzania danych: art. 6 ust. 1 lit. a RODO oraz art. 6 ust. 1 lit. f RODO,
  • dane będą przetwarzane przez czas funkcjonowania newslettera; po rezygnacji z otrzymywania newslettera dane będą nadal przechowywane w bazie w celu możliwości wykazania faktu i chwili udzielenia oraz wycofania zgody na wysyłkę newslettera,
  • dane zostaną przekazane do Litwy w związku z ich przetwarzaniem w systemie MailerLite; dostawca systemu MailerLite gwarantuje odpowiedni poziom ochrony danych osobowych,
  • masz prawo do: żądania dostępu do swoich danych oraz ich sprostowania, usunięcia, przenoszenia, cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w celu wysyłki newslettera, wniesienia skargi do organu nadzorczego,
  • podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by otrzymywać newsletter.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych zgodnie z polityką prywatności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *