fbpx

Wykształcenie Iluzjonisty

Wykształcenie Iluzjonisty

5
(9)

Jeśli iluzja jest Twoją pasją to wcześniej czy później zderzysz się z myślą o tym, by uczynić z niej swoje źródło utrzymania. Jeśli opowiesz o tym swoim znajomym i członkom najbliższej rodziny, mogą patrzeć na Ciebie dziwnie. A już pod żadnym warunkiem nie wspominaj o tym swojej babci! 

Nie jest łatwo podjąć taką decyzję, a ludzie dookoła Ciebie będą Ci tego odradzać raczej z troski o Twoją przyszłość niż z zawiści, że udało Ci się znaleźć taką wspaniałą pasję. Jeśli jednak presja społeczna to za mało, by zawrócić Cię z raz obranej drogi wstecz, to z tej jednej niewinnej myśli przejdziesz w końcu do snucia planów

Jak więc zostać iluzjonistą w tym kraju nad Wisłą? Do jakiej szkoły iść? Gdzie znajdzie się Mistrz gotowy nauczać swojego zdolnego, choć nieco krnąbrnego wychowanka? Cóż… nie żyjemy niestety w świecie bajek. Żyjemy w Polsce.

Czym jest wykształcenie?

Wykształcenie to więc szkoła, studia i ewentualne dalsze praktyki i egzaminy. Jeśli chcesz zostać lekarzem, to dosyć łatwo możesz poznać ścieżkę, którą zaplanowali dla kandydatów prawodawcy. Chcesz być prawnikiem, inżynierem czy kosmetyczką? Wszystko jest czarno na białym wypisane. 

Jeśli jednak chcesz zostać iluzjonistą, to nikt nie potrzyma Cię za rączkę i nie wskaże drogi, po której wystarczy stawiać kolejne kroki i uczyć się z przepisanych podręczników. Ta ścieżka przypomina bardziej zarośniętą dżunglę. Będziesz mieć szczęście jeśli na początek dostaniesz choćby zardzewiałą maczetę.

Realia w Polsce

Zwróciłem już uwagę na to, że kraj, w którym się żyje, ma znaczny wpływ na karierę zawodową. Szczególnie miało to znaczenie w przypadku poprzedniego ustroju, gdyż w PRL iluzja, jak większość dziedzin, była ściśle kontrolowana przez państwo. By zostać jednym z państwowych magów, trzeba było mieć papierki, zdany egzamin i najlepiej odrobinę znajomości. 

Obecnie istnieją jeszcze pozostałości tamtego systemu. Nadal można ukończyć państwową szkołę cyrkową, nadal można się ubiegać o dokumenty potwierdzające bycie zawodowym artystą. Jednak jak to bywa w przypadku biurokracji, nie jest w stanie to odpowiedzieć na problemy stawiane przez sztukę, rozrywkę czy jakąkolwiek kreatywną działalność. 

Nie pomaga również hermetyzacja, ani szczególna niszowość naszej dziedziny. W końcu tancerz, aktor czy muzyk to prawdziwi artyści w oczach państwa, a magik… no niech tam coś dzieciom pokaże. My oczywiście dobrze wiemy, że tak nie jest. Jednak iluzjonistów obecnie kształconych przez państwowe placówki nie uświadczymy wielu

Nie twierdzę tu oczywiście, że oficjalne wykształcenie artystyczne przeszkodzi komukolwiek w zostaniu odnoszącym sukcesy iluzjonistą. Bynajmniej! Nie zapewni ono również tych sukcesów samo w sobie. Bo iluzjonistą może zostać u nas każdy. Miejmy nadzieję, że tak już pozostanie.

Brak oficjalnej edukacji niesie ze sobą oczywiście problemy. Nie są one znaczne, jednak ich świadomość może pomóc zaradzić niektórym z nich, zanim na dobre zaczną nam szkodzić. Jest ich kilka i choć wymienione przeze mnie pewnie nie wyczerpują tematu, to mam nadzieję, że coś z tego wyniesiesz Drogi Czytelniku.

Podstawa programowa?

Przede wszystkim brak jest u nas konkretnej ścieżki rozwoju. Nie istnieje jeden powszechnie uznany autorytet, który zna wszystkie zakamarki sztuki iluzji i jest w stanie spisać pełny plan nauki. A dziedzina ta jest niezwykle rozległa. Od magii z bliska z kartami, przez mentalizm, quick-change acty, najróżniejsze dziwne rekwizyty, brak rekwizytów, duże iluzje, ucieczki i masę innych elementów, których nie sposób tutaj wymienić. 

Stworzenie dokładnej listy, która rozgałęziałaby się na niezbędne do poznania elementy, mogłoby bardzo ułatwić drogę. Choć niejednego zniechęciłaby sama ilość niezbędnych do poznania zagadnień. Zastanowić się też warto czy spisanie takiego sylabusa byłoby w ogóle możliwe, skoro nasza sztuka ciągle się rozwija i prawie codziennie dochodzą do jej ogromu nowe pomysły i rozwiązania problemów.

Minimalny poziom

Z pierwszego problemu bezpośrednio wynika kolejny. Skoro nie mamy usystematyzowanej drogi, skąd mamy wiedzieć, jaki jest minimalny poziom, by ktoś mógł stać się Iluzjonistą? Ile sekretnych ruchów, zasad czy klasycznych efektów trzeba znać, umieć wykonać i na jakim poziomie, by móc dołączyć do tego elitarnego grona? Nikt Ci tego nie powie

Dlatego iluzjonistą może nazwać się 9-latek, który nauczył się sekretu urywanego kciuka jak i ktoś, kto na pokazach magii dla prawdziwych widzów dosłownie zjadł zęby, wyłysiał i wyhodował pokaźnych rozmiarów brodę. Nikomu nikt nic nie zabroni, nikomu nikt nic nie rozkaże. Na tę pełną wolność trzeba uważać. 

Nie dlatego by, ktoś bez odpowiednich kwalifikacji pracował na naszą szkodę. Trzeba na nią uważać, byśmy sami nie przeceniali swoich umiejętności. Trudno jest być szczerym ze sobą, szczególnie gdy zewnętrznej walidacji brak. Będąc jednak miłośnikami takiej kreatywnej dziedziny, musimy być swoimi własnymi krytykami i  jak najbardziej obiektywnie starać się oceniać swoje własne dokonania. Nigdy nie będzie to łatwe i dlatego warto czasem zasięgnąć opinii kolegów po fachu, by zasięgnąć rady.

To może Polska organizacja?

W ten oto sposób przechodzimy do kolejnego problemu. W naszym kraju nie istnieje jedna społeczność działająca dla wspólnego dobra sztuki iluzji. Są mniejsze i większe grupy, niektóre z nich przenikają się, inne są bardziej ekskluzywne. Nie uświadczy się jednak u nas magicznych klubów podobnych do tych, które możemy znać z krajów zachodniej europy czy z USA. Grupy takie tworzymy samodzielnie, oddolnie i tak jak jest nam najwygodniej.

Przeszkody czy możliwości?

Wszystkie wymienione przeze mnie problemami, tak naprawdę nie stanowią przeszkód w rozwoju, a jedynie możliwości. Bo tych drugich mamy o wiele więcej niż kłód rzuconych pod nogi. Co więcej, każdy z wymienionych problemów, ma swój pozytywny odpowiednik. Dodam tylko, że moim skromnym zdaniem te odpowiedniki są o wiele korzystniejsze niż jakikolwiek ze wspomnianych negatywów.

Wolność

Brak u nas konkretnej ścieżki nauki, co za tym idzie, nikt nie będzie ograniczał młodego i ambitnego magika w jego rozwoju. Można robić dosłownie wszystko! 

Chcesz wykonywać klasyczne iluzje manipulacyjne z bilkami? Proszę bardzo! Chcesz wymyślać nigdy wcześniej niewynalezione mechaniczne ustrojstwa, pozwalające tworzyć magiczne efekty? Proszę bardzo! Chcesz wychodzić na scenę ubrany jedynie w przepaskę biodrową, a za swój jedyny rekwizyt mając puzon, z którego niczym z rogu obfitości pojawisz co tylko zażyczy sobie publiczność? Nie wiem czemu chcieć czegoś takiego, ale… proszę bardzo! 

Jedyne ograniczenie istnieje w jednostkowej kreatywności każdego z nas. Możemy iść w każdą stronę, albo w żadną. Na pewno nikt na Ciebie nie nakrzyczy i nie każe wrócić do szkolnej ławki.

Co więcej, poszukując różnych ścieżek rozwoju, wykształcamy w sobie umiejętność poszukiwania, grzebania w starych książkach i źródłach, do których w inny sposób moglibyśmy nigdy nie dotrzeć. A to jest zdecydowanie bezcenne. 

Swoboda

Nie ma u nas minimalnego poziomu kompetencji. Mimo hermetyzacji i mgły tajemnicy owiewającej nasz zawód, każdy może go tak naprawdę wykonywać. Nie istnieje żadna ustawa, która by tego zakazywał. Istnieje za to wolny rynek w tej kwestii. 

Znając jeden trik z kartami, możemy już wyjść do publiczności. Nie mówię, że warto, ale się da. Możemy szkolić się kilka lat i dopiero gdy będziemy czuć się w pełni komfortowo wyjść z gotowymi dziełami do płacących ludzi. Dotyczy to również konkurencji, która będzie na najróżniejszym poziomie i będzie popychać nas do coraz to różniejszych działań. 

Dzięki temu można zastąpić braki budżetowe kreatywnością, a braki kreatywności wysokimi budżetami. Możemy robić cokolwiek czy to działa, czy nie. A przyznasz pewnie Drogi Czytelniku, że nie ma drugiego takiego wspaniałego uczucia jak zupełna wolność.

Innowacje

Każdy wie, że potrzeba matką wynalazków. Szukając rozwiązań na problemy, których nikt przed nami nawet nie przewidywał, stawiamy się w idealnych warunkach, by tworzyć do nich niespotykane dotąd rozwiązania. Tutaj nie jest tak, że ktoś nam powie, jakimi dokładnie ruchami mamy zmienić jedną kartę w drugą. Jasne istnieją już działające techniki, ale jeśli masz pomysł na swoje własne, to mogą one okazać się skuteczniejsze. A już na pewno bardziej „Twoje”.

Pomysł na całe życie

Brak dolnej granicy wejścia równa się też brakowi górnej granicy. W tej dziedzinie można rozwijać się w nieskończoność. Nawet gdyby udało Ci się poznać wszystkie znane sekrety magii, co wymagałoby co najmniej dziesięciu ludzkich żywotów, to nadal możesz wymyślać nowe wybiegi, manewry i tworzyć nowe pokazy. Magia może być drogą na całe życie, w której nigdy nie zabraknie Ci nowych ciekawych problemów do rozwiązania.

Co wybrać?

Już wiemy, jakie mamy zagrożenia i jakie mamy możliwości, co z tym począć w takim razie? Przecież jesteś tu w konkretnym celu, zastanawiasz się nad swoją przyszłością. Jeśli chcesz jednoznacznej rady, jaką szkołę czy jaki kierunek studiów wybrać, by zostać dobrym iluzjonistą, to nie udzielę Ci takiej odpowiedzi. Nikt Ci jej nie udzieli. 

A jeśli mimo to, nadal takiej odpowiedzi potrzebujesz, to możliwe, że ta magia nie jest dla Ciebie dobrą drogą zawodową. Jeśli jednak masz w sobie wolę samostanowienia i lubisz czasem pokręcić się w kółko, zanim znajdziesz dobre rozwiązane to mam dla Ciebie kilka przydatnych rad.

Szukając dla siebie edukacji, nie rozglądaj się za konkretną nazwą kierunku czy szkoły. Nie musisz być humanistą, prawnikiem czy inżynierem, zdecydowanie ważniejsze są umiejętności, których nabędziesz w trakcie tej całej nauki. A moim zdaniem najważniejszą z nich jest…

Umiejętność #1

Umiejętność uczenia się. Wiem, że brzmi to trochę bełkotliwie, ale takie wcale nie jest. Obiecuję. 

Jako człowiek jesteś w stanie nauczyć się absurdalnej ilości rzeczy, jeśli masz ku temu odpowiednią motywację. Szkoła zazwyczaj potrafi taką motywacyjną presję wywrzeć. Dlatego wybierając dziedziny, których chcesz się uczyć, wybierz takie, które nie będą dla Ciebie zbyt łatwe

Potrzebujesz takiej edukacji, która nauczy Cię przyswajać trochę większe ilości materiału, niż wydaje Ci się, że potrafisz i z trochę większego przekroju różnych dziedzin niż Ci się wydaje, że dasz radę. Taka nauka pokaże Ci, że możesz nauczyć się wszystkiego, a wypracowane przy niej modele uczenia się przydadzą Ci się, gdy przełożysz je do nauki często absurdalnych zagadnień, składających się na mistrzostwo magiczne.

Umiejętność #2

Kreatywność też się przyda. Dlatego szukaj takich kierunków, które nauczą Cię radzić sobie z problemami i szukać niesztampowych rozwiązań. Mogą tego dokonać kierunki techniczne jak i artystyczne, a ze swojego doświadczenia dodam, że nawet prawo całkiem nieźle w tej kwestii potrafi wykształcić. 

Ważne, by rozwinąć mentalne mięśnie odpowiedzialne za myślenie poza schematami. Dlatego trzymałbym się z daleka od dziedzin, w których nie ma zbyt wiele miejsca na jednostkowe działania, a opierają się one tylko na wypełnianiu powierzonych z góry obowiązków i tzw. klepaniu formułek.

Umiejętność #3

Ostatnim elementem, bez którego dwa poprzednie będą całkowicie bezużyteczne, jest dyscyplina. Nie chodzi mi tu o to, by iść do szkoły wojskowej, policyjnej czy innej jednostki mundurowej. Potrzebujesz edukacji, która nauczy Cię być jednostką dyscyplinującą dla samego siebie

Musisz wykształcić w sobie zdolność wywierania presji na samym sobie, gdy nikt inny tego nie będzie w stanie zrobić. Jest to niezwykle ważne w kreatywnej pracy, bo bez tego każdy rozpoczęty projekt rozbije się o skały. Bez odpowiedniej dyscypliny nigdy nie doprowadzisz swojego nowego pokazu do sceny, nie zaplanujesz swojej własnej rutyny, ani nie przeprowadzisz wymyślonego przez siebie rekwizytu przez niezbędne procesy technologiczne. 

Dyscyplina to ta właśnie zdolność, która dopilnuje, by wszystkie Twoje plany się powiodły.

Podsumowanie

Jeśli Twoja klasyczna edukacja rozwinie w Tobie te trzy cechy, to nawet nie mając zdanej matury, możesz zostać wielkim iluzjonistą. Z drugiej strony mając wszelkie papierki świadczące o tym, że jesteś odpowiednio wykształcony, możesz nie osiągnąć nic. 

Bo magia, ta prawdziwa, nie kryje się w dyplomie. Ona musi być w Tobie. I nie jest tak, że ona tam albo jest, albo jej nie ma, możesz się jej nauczyć. Możesz wykształcić swoje magiczne mięśnie i zdolności. Bo masz już wszystkie elementy, których potrzebujesz. A teraz, bierz się do roboty!

Zapisz się na listę mailową, dzięki której regularnie (ale nie nachalnie) otrzymasz najciekawsze informacje dot. iluzji.

Możesz też się zapisać na darmowy kurs o tym jak zostać iluzjonistą, kliknij w baner poniżej.

Jeszcze chwilkę...

Dzięki za zaufanie!

Koniecznie potwierdź subskrypcję na swoim mailu i zostańmy w kontakcie!

Ponieważ działamy zgodnie z prawem, niżej przekazujemy Ci komplet informacji związanych z ochroną Twoich danych osobowych:

  • administrator danych osobowych: Iluzjonista Piotr Denisiuk, ul. Kolejowa 49, 05-220 Zielonka, NIP: 712-32-32-817,
  • cel przetwarzania danych: wysyłka newslettera,
  • odbiorca danych: dostawca systemu mailingowego MailerLite,
  • podstawa prawna przetwarzania danych: art. 6 ust. 1 lit. a RODO oraz art. 6 ust. 1 lit. f RODO,
  • dane będą przetwarzane przez czas funkcjonowania newslettera; po rezygnacji z otrzymywania newslettera dane będą nadal przechowywane w bazie w celu możliwości wykazania faktu i chwili udzielenia oraz wycofania zgody na wysyłkę newslettera,
  • dane zostaną przekazane do Litwy w związku z ich przetwarzaniem w systemie MailerLite; dostawca systemu MailerLite gwarantuje odpowiedni poziom ochrony danych osobowych,
  • masz prawo do: żądania dostępu do swoich danych oraz ich sprostowania, usunięcia, przenoszenia, cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w celu wysyłki newslettera, wniesienia skargi do organu nadzorczego,
  • podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by otrzymywać newsletter.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z polityką prywatności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.