fbpx

Stres Podczas Czarowania

Stres Podczas Czarowania

4.3
(3)

Mam 17 lat, czaruję dla dalszych znajomych.

Pokazuję po kolei efekty z kartami, a ręce mi się trzęsą jak oszalałe.

Myślę sobie: “Przecież już tyle razy czarowałem. Co się dzieje?!”

Wieczorem jestem w domu i o tym myślę.

Odpalam forum dla iluzjonistów (czasy jak nie było grup na FB) i o tym piszę.

Dostałem kilka rad i pomysłów.

Niektóre były wartościowe, inne nie.

Myślę, że wiele młodych osób staje przed taką trudnością. 

Co sam bym sobie powiedział z perspektywy czasu?

O tym właśnie będzie ten wpis. 

Czytaj do końca.

Przede wszystkim - to normalne

Stres to naturalna reakcja organizmu. Spinamy się w obliczu ryzyka lub trudnej sytuacji. Nie jestem psychologiem ani neurologiem, więc nie opiszę Ci, jakie związki chemiczne powstają w mózgu. Opiszę natomiast, czym on się przejawia i co najważniejsze – co możesz z tym zrobić.

Ludzie w dzisiejszych czasach się bardzo stresują. Presja, tempo życia, nadmiar obowiązków. Stało się to wręcz normalne i jest to część życia. Często jest to przewlekły stres i jest to coś, co lepiej zniwelować. Stres, o którym napiszę tutaj, jest nieco inny. 

Kiedy stresujesz się przy czarowaniu, jest to dość krótki okres czasu. Nie trwa przez tygodnie i miesiące, ale przez kilka minut. A jeśli stresujesz się przed występem, będzie to kilkadziesiąt minut. Warto, żebyś pamiętał, że to jest normalne. Idziesz przed ludzi i coś im pokazujesz. Bardzo często stres się pojawi nawet w małym stopniu. W różnych okolicznościach będzie miał inne natężenie – możesz mieć mniejszy stres podczas iluzji z bliska, a większy przed wejściem na scenę.

Objawy

Objawy fizyczne najbardziej widać i z moich doświadczeń najczęstszymi są:

– trzęsące się dłonie

– gula w gardle

– zwiększona potliwość

– załamany głos

– przyspieszone bicie serca

To, czego nie widać to myśli sabotujące. Kiedy myślisz, że jestem niewystarczająco dobry lub na pewno będę pośmiewiskiem, wzmacniasz stres, a objawy fizyczne będą się nasilać. 

Czy każdy się stresuje?

Tak, tyle że w różnych sytuacjach. Ja sam się stresuje pomimo ponad 1400 występów na żywo. Moim dużym atutem jest to, że już ten stres rozpoznałem i wiem, kiedy się pojawia. A kiedy już to wiem, mam na niego sposoby. Niżej przeczytasz, co mi pomaga. Jestem pewien, że większość z tych rzeczy pomoże i Tobie.

W książce Busking opisałem strach, tzw. srakę buskera. Jeśli wyjdziesz na środek ulicy i będziesz chciał zrobić swój pierwszy pokaz, będziesz odczuwał strach i stres. Różnicę między tymi dwoma pojęciami również znajdziesz poniżej. Są one jednak dość zbliżone, więc możemy ich na potrzeby tego artykułu używać ich jako tożsame. 

Jeśli robisz coś nowego, jest duża szansa na to, że będziesz się stresował. Ale im więcej razy coś zrobisz, tym będzie to dla Ciebie bardziej naturalne i spokojniejsze. Tylko jako iluzjoniści mamy zasadniczą różnicę – cały czas występujemy w różnych warunkach i dla innych osób.

Co możesz z tym zrobić?

Najważniejsza część artykułu. Już wiesz, czym jest stres i jak się objawia. Co z tym zrobić? Zauważyłem kilka czynników, które mi pomagają:

1. Sprawdzony występ. Kiedy występuję dla totalnie nowej grupy w totalnie nowym miejscu, jest to trudne. Ale gdy jestem pewien swojego materiału i pokazu, jest dużo lżej. Kiedy robiłem nowy występ na Carnavale Sztukmistrzów, przed pokazem miałem w sobie ogromną ilość stresu. Jednak kilka pokazów później, miałem dużo więcej luzu i spokoju. I nie chodzi o to, żeby cały czas robić to samo. Ale o czynnik, który skutecznie obniża stres. Jeśli wprowadzasz nowe efekty, rób to na najbardziej przyjaznym gruncie.

2. Akceptacja. Przez COVID-19 miałem 5-miesięczną przerwę od występów. Kiedy w końcu miałem pierwszy występ, pojawił się u mnie stres. Już tyle czasu nie występowałem i nie wiedziałem, czy nadal to umiem. Pomyślałem sobie, że nic dziwnego, że odczuwam stres. To normalne. Akceptacja swoich odczuć zdecydowanie pomaga w uspokojeniu i redukcji napięcia.

3. Oddech. Jedna z ważniejszych rzeczy, które możesz zrobić przed samym występem. Biorę głębokie wdechy do przepony i powoli wypuszczam powietrze. Jeden lub dwa nie wystarczą. Kiedy zrobię ich 8-10, stres redukuje się o połowę. Zajmuje to dosłownie minutę, ale w ogromnym stopniu dotlenia mózg. Podczas reakcji stresowej oddychamy krótko i płytko, więc świadoma zmiana tego procesu daje ogromne rezultaty. 

4. Świadomość. Im więcej razy będziesz występował, tym bardziej będziesz wiedział kiedy się stresujesz. Ja odkryłem, że mam najczęściej takie dwa momenty. Pierwszym jest dojeżdżanie na miejsce. Kiedy zostało mi 10 minut jazdy samochodem, pojawia się we mnie stres. Wiem, że to się będzie działo, więc jestem na to przygotowany i mogę sobie wtedy spokojnie oddychać i akceptować stres. Drugim momentem jest chwila, kiedy wszystko jest gotowe i za kilka minut mam wyjść na scenę. Mam już na sobie mikroport, rekwizyty są na scenie. I wtedy również pomagają mi oddechy i świadomość, że tak mam. 

5. Przygotowanie na 100%. Kilkukrotnie sprawdzam, czy wszystko ze sobą wziąłem. Czy mam odpowiedni zapas czasu, czy mam każdy rekwizyt na odpowiednim miejscu, żeby wszystko poszło według scenariusza. Żebym się nie plątał po scenie, bo czegoś zapomniałem. Czy muzyka jest ustalona, czy wszystko jest na swoim miejscu. Jeśli tak, możesz odetchnąć. 

To są rzeczy, które mi pomagają w opanowaniu stresu. Wypróbuj 1-2 z nich i sprawdź, jak działają na Ciebie.

Czy stres to to samo co strach?

Stres to bardziej napięcie i fizyczne objawy, które pojawiają się mimowolnie. Strach jest bardziej ukierunkowany w lęki i obawy przed tym, co może się stać. Dlatego osoba zestresowana jest raczej spięta i czujna, a ta, która się boi, często jest wycofana i nie podejmuje inicjatywy. 

Jestem pewien, że zarówno ze stresem jak i strachem można sobie poradzić. Jeśli cierpisz na przewlekły stres, spróbuj progresywnej relaksacji mięśni Jacobsona. Możesz też skonsultować się z psychologiem, który w dużej mierze może Ci w tym pomóc.

Czy już zawsze będziesz się stresował?

Tak jak pisałem wcześniej, pewnie tak. Będzie to mogło się dziać w różnych sytuacjach i różnym stopniu. Dla przykładu:

Wychodząc na półfinał Mam Talent, serce waliło mi jak oszalałe. Świadomość, że przed TV ogląda mnie na żywo ponad 2 miliony osób, była wręcz przerażająca. Zrobiłem wszystkie kroki, które znałem, żeby zredukować stres. I choć w jakimś stopniu mi się udało, to cały czas miałem go w sobie ogrom. Pamiętam to oszalałe bicie serca w momencie, kiedy zacząłem iść do jury. Zobacz video i powiedz, czy widzisz tam stres?

https://www.youtube.com/watch?v=Le3m3OilVI0&t=75s&ab_channel=TVNTalentShow

Wiele osób mi mówiło, że byłem tam bardzo spokojny i opanowany. Cieszę się, że tak to wyglądało z zewnątrz. Mając na koncie wtedy już ponad 1200 występów, znałem wiele sytuacji i wiedziałem, co ma przeżyć widz. Z czasem stres będzie się obniżał. Nawet gdy będzie w Tobie, będziesz w stanie nałożyć na niego opanowanie.

Czemu akurat podczas czarowania pojawia się stres lub strach?

Niektórzy mówią, że wystąpienia publiczne są tak stresogenne. Jeśli natomiast ktoś na scenie miałby wykonać jakiś magiczny efekt, stres wzrósłby o 300%. Dlaczego?

Jako iluzjoniści coś ukrywamy. Prowadzimy występ w taki sposób, żeby goście doświadczali niemożliwego lub dobrze się bawili. Często kłamiemy w trakcie prezentacji, ale robimy to z uśmiechem na ustach. Mógłbym powiedzieć: etycznie. 

Stosujemy nieuczciwe techniki i manipulacje. Oszukujemy czyjeś oczy i umysł. Robimy to w dobrej wierze, ale jest to trudne. Szczególnie dla osób, które są prawdomówne. 

Nigdy nie potrafiłem dobrze ściągać. Wszyscy myśleli, że ja to zawsze mam coś w rękawie, ale trzymając ściągę w dłoni, byłem strasznie spięty i nie czułem się z tym dobrze. Podpatrzeć u kogoś było mi dużo lżej. Ale ukrywanie czegoś w dłoni, co mogłoby być dla mnie naturalne, zawsze napawało mnie strachem.

Będąc na środku i robiąc coś, czego widownia ma nie zauważyć, może pojawić się stres lub strach. I nic dziwnego. Im dłużej będziesz występował, tym łatwiej Ci będzie to robić. 

Podsumowanie

Prawdopodobnie zawsze będziesz się stresował. Jest to nieodłączna część pracy na scenie i warto to zaakceptować. Im dłużej będziesz występował i zbierał doświadczenia, tym będzie to dla Ciebie łatwiejsze do zaakceptowania. A później przywitasz go jak starego znajomego.

 

Możesz też zostawić niżej maila, na którego co tydzień dostaniesz najciekawsze informacje o iluzji lub specjalne nowości. Bardzo polecam!

Jeszcze chwilkę...

Dzięki za zaufanie!

Koniecznie potwierdź subskrypcję na swoim mailu i zostańmy w kontakcie!

Ponieważ działamy zgodnie z prawem, niżej przekazujemy Ci komplet informacji związanych z ochroną Twoich danych osobowych:

  • administrator danych osobowych: Iluzjonista Piotr Denisiuk, ul. Kolejowa 49, 05-220 Zielonka, NIP: 712-32-32-817,
  • cel przetwarzania danych: wysyłka newslettera,
  • odbiorca danych: dostawca systemu mailingowego MailerLite,
  • podstawa prawna przetwarzania danych: art. 6 ust. 1 lit. a RODO oraz art. 6 ust. 1 lit. f RODO,
  • dane będą przetwarzane przez czas funkcjonowania newslettera; po rezygnacji z otrzymywania newslettera dane będą nadal przechowywane w bazie w celu możliwości wykazania faktu i chwili udzielenia oraz wycofania zgody na wysyłkę newslettera,
  • dane zostaną przekazane do Litwy w związku z ich przetwarzaniem w systemie MailerLite; dostawca systemu MailerLite gwarantuje odpowiedni poziom ochrony danych osobowych,
  • masz prawo do: żądania dostępu do swoich danych oraz ich sprostowania, usunięcia, przenoszenia, cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w celu wysyłki newslettera, wniesienia skargi do organu nadzorczego,
  • podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne, by otrzymywać newsletter.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych zgodnie z polityką prywatności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.